~ List z zadośćuczynieniem od matki do syna, który cierpi z powodu choroby uzależnienia ~
Synu,
Nie wiem, jak zacząć pisać ten list zadośćuczyniający nie załamując się zupełnie. Proszę, nie czuj się zobowiązany do odpowiadania na ten list. Jestem wdzięczna, że to czytasz.
Przyjrzałam się sobie i swojemu zachowaniu wobec Ciebie w ciągu ostatnich kilku lat. Z perspektywy czasu widzę, że moje reakcje i zachowanie wobec Ciebie wpłynęły negatywnie na naszą relację.
Żałuję tego, że mówiłam Ci, co masz robić w każdym aspekcie swojego życia, jakbyś sam nie był w stanie sobie z tym poradzić. To nie było w porządku z mojej strony, że próbowałam przejąć Twoje obwiązki starając się naprawiać Twoje osobiste problemy.
Nie do mnie należy zmuszanie Cię do terapii podczas pobytu w szpitalu i dzwonienie do ośrodka interwencji kryzysowej za twoimi plecami, żeby Cię sprawdzać. Nie zapewniłam Ci godności do podejmowania własnych decyzji. Nie słuchałam Cię uważnie, zamiast tego zachowywałam się, jakbym miała rozwiązania na wszystkie Twoje wyzwania, ale w rzeczywistości nie miałam o niczym pojęcia.
Synu, chciałam, żebyś wiedział, że nigdy nie miałam zamiaru Cię skrzywdzić ani poniżyć. Robiłam to wszystko wyłącznie dlatego, że w tamtym czasie tylko tyle wiedziałam i myślałam, że robię wszystko co w mojej mocy, aby Ci pomóc.
Pozwoliłam, aby STRACH wziął górę nade mną. Teraz biorę pełną odpowiedzialność za swoje czyny i słowa. Naprawdę jest mi przykro, że moje zachowania i słowa zraniły Ciebie i naszą relację. Mam nadzieję, że znajdziesz sposób aby mi wybaczyć. Zawsze będę Cię kochać.
Kocham Cię, Mama
BIULETYN „RAZEM Z POGODĄ DUCHA” NUMER 40 ~ WYDANIE 4 ~ GRUDZIEŃ 2024
~ Tradycja Dziesiąta ~
Tradycja Dziesiąta – Grupy Rodzinne Nar-Anon nie wyrażają opinii w sprawach spoza wspólnoty, aby nasza nazwa nigdy nie została uwikłana w publiczne polemiki.
Na mityngach on-line możemy podać swoje imię, lokalizację lub nazwę służby jaką pełnimy. Nie podajemy niczego, co nie może być wykorzystane jako temat na mityngu.
BIULETYN „RAZEM Z POGODĄ DUCHA” NUMER 40 ~ WYDANIE 4 ~ GRUDZIEŃ 2024
~ ŻYCIE DNIEM DZISIEJSZYM ~
Kiedy po raz pierwszy przyszłam na mityng Nar-Anon, byłam pełna uraz i negatywnych myśli. Czułam się ofiarą i myślałam, że wszystko co mi się przytrafia było za sprawą kogoś innego. Utknęłam w przeszłości. Byłam zła, że wszystko na co pracowałam i osiągnęłam w swoim życiu przepadło. Obwiniałam uzależnionych, którzy byli w moim życiu. To sprawiło, że nie byłam nawet w stanie patrzeć na zdjęcia, rozmawiać o mojej przeszłości czy nawet pomyśleć o minionych wydarzeniach bez uczucia wściekłości, urazy czy żalu.
Dziś wszystko się zmieniło. Moje całe nastawienie uległo zmianie dzięki pracy nad krokami, regularnemu uczęszczaniu na mityngi, czytaniu literatury i służbie. Jestem naprawdę wdzięczna za wspólnotę Nar-Anon. Nie tkwię już w przeszłości, nie martwię się też o przyszłość. Dzisiaj pod przewodnictwem mojej Siły Wyższej żyję w teraźniejszości. Myśl na dziś: Kiedy żyję w teraźniejszości otaczam się spokojem i pogodą ducha mogę spojrzećwstecz i ujrzeć dary mojej przeszłości.
BIULETYN „RAZEM Z POGODĄ DUCHA” NUMER 40 ~ WYDANIE 4 ~ GRUDZIEŃ 2024
~ Właśnie Dziś ~
Właśnie dziś będę wyczekiwać jutra. Jeśli będę potrzebować pomocy, poczytam „Spójrz na ten dzień” w niebieskiej broszurze.
Właśnie dziś będę się cieszyć z każdego sukcesu jaki odniesie moja ukochana uzależniona osoba.
Właśnie dziś zastanowię się nad osobami, wobec których wciąż muszę naprawić szkody i wybaczyć sobie wszelkie krzywdy, które wyrządziłem.
BIULETYN „RAZEM Z POGODĄ DUCHA” NUMER 40 ~ WYDANIE 4 ~ GRUDZIEŃ 2024
~ ZMAGANIA W KROKU TRZECIM ~
Krok trzeci był dla mnie niezwykle trudny. Nie rozumiałam go. Jak to w ogóle możliwe, by ktoś powierzył swoją wolę i swoje życie czemuś innemu? To do mnie nie docierało. Myślę, że potrzebowałam mieć kontrolę nad wszystkim. W rozmowie o mojej niezdolności „zrozumienia tego” w odniesieniu do tego kroku, inni na programie zaczęli opowiadać mi o swoich trudnościach z nim związanych. Zrozumiałam, że wiele osób wzbrania się przed tą myślą… Niektórzy nawet odmawiają uwierzenia, żemożna zaufać Bogu, który zawiódł ich poprzez zesłanie uzależnienia do ich życia.
Odnalazłam się w wielu z tych komentarzy. Dorastałam myśląc o Bogu jako wielkim księgowym w niebie podliczającym moje kredyty i zadłużenia. Czułam się zdradzona przez Boga, kiedy uzależnienie pojawiło się w rodzinie z której pochodzę. I znowu się tak poczułam,kiedy pojawiło się ono u mojego partnera.
Okazało się, że wszyscy cierpieliśmy i podobnie jak ja, wielu z nas obwiniało o tą krzywdę Boga. Tak, mogę prosić Boga o konkretne cele. Mogę błagać o zabranie pewnych rzeczy. Mogę obwiniać Go o moją przeszłość. Mogę się spodziewać, że nie otrzymam żadnej prawdziwej pomocy w przyszłości. Wszystko to gromadzi się we mnie, tej która jest przepełniona urazami do Boga, co do którego nie jestem pewna, czy jest aż tak kochający.
Uważam, że moim problemem było to, że za dużo rozmyślałam. Chciałam dokładnie zrozumieć co oznacza ten krok. Chciałam to zrozumieć intelektualnie. Chciałam, żeby to miało sens z mojego punktu widzenia i moich doświadczeń.
Krok Trzeci nie wymaga ode mnie oddania kontroli nad moim życiem. Wymaga otwarcia się na wskazówki, które są poza mną, poza moim intelektualnym pojmowaniem. Przede wszystkim wymaga ode mnie życia w teraźniejszości – nie w przeszłości – nie w przyszłości- ale w teraźniejszości.Na tym właśnie polega prawdziwe zaufanie. W ten sposób osiąga się prawdziwą wolność. Wolność od ciągłego strachu i niepokoju, od konieczności bycia tym, kto zna wszystkie odpowiedzi; wyzwolenie od stresującego i ewidentnie niemożliwego zestawu wymagań.
Krok Trzeci prosi mnie abym stopniowo, szybko lub powoli uwalniała się od obsesji, która powstała w odpowiedzi na uzależnienie.
Abym po prostu była tam gdzie jestem, bez osądzania kogokolwiek lub czegokolwiek (nawet samej siebie). To zaproszenie do uszanowaniaswojej rzeczywistości, a nie do ucieczki od niej. Dozaakceptowania miłości, która jest oferowana wraz z rozczarowaniam.
BIULETYN „RAZEM Z POGODĄ DUCHA” NUMER 40 ~ WYDANIE 4 ~ GRUDZIEŃ 2024
~ MAGIA KONWENCJI ~
Uczestniczyłem w mojej pierwszej konwencji Nar-Anon w 2021 i tak się stało, że od tamtego czasu zawsze przychodzę na konwencję. Wspólnota nie ma sobie równych, nauka poprzez warsztaty oraz ta od spikerów jest ogromna i daje mnóstwo duchowych przebudzeń. Przed zdrowieniem, uzależnienie wpłynęło na moje życie w taki sposób, że poczułem się odizolowany i przerażony. Przyjście na konwencję i przytulanie ludzi, czasem ze łzami w oczach z powodu głębokiego zrozumienia kolejnej osoby, jest darem jak żaden inny. Pojawienie się na konwencji było dla mnie prawdziwym świadectwem praktykowania hasła Jestem Ważny !
Wiele regionów w Nar-Anon zjednoczyło się, aby po pandemii ponownie zorganizować konwencję. Wszyscy mają swój własny sposób i możliwości rozwijania mojej wspólnoty Nar-Anon. W dalszym ciągu pozwala mi to praktykować Kroki, Tradycje i Koncepcje, niczym obóz zdrowieniowy. Zachęcam wszystkich członków do wzięcia udziału w konwencji i wypicia szklanki duchowego soku. Sprawdź stronę wydarzeń na końcu tego biuletynu i odwiedź https://www.nar-anon.org/events, aby znaleźć konwencję w swojej okolicy i wracaj!
BIULETYN „RAZEM Z POGODĄ DUCHA” NUMER 40 ~ WYDANIE 4 ~ GRUDZIEŃ 2024
